Blog

Wyprawka do szpitala. Pakujemy torbę dla mamy i dziecka!

11 maja 2020

Bycie mamą trójki dzieci nauczyło mnie wiele. Zaczynając od ogromnego poczucia odpowiedzialności za drugiego człowieka, kończąc na nauce planowania. Pod kontrolą musi być wszystko – nauka, praca, dom, planowanie posiłków, zajęć dodatkowych, wizyt u lekarzy, kontrola budżetu domowego a także wakacji w każdym szczególe. Nie wyobrażam sobie, mając dzieci, pojechać spontanicznie gdziekolwiek. Wsiąść do auta i skoczyć na jeden dzień nad morze – ok. Pojechać i szukać noclegu na miejscu – sorki, ale na takie coś musi być już plan. 

Planujemy więc wszystko. 

Każdego dnia ustalamy plan działania. Odpowiedni czas na pracę moją i męża, na przygotowanie obiadu, śniadania i kolacji. Ogarnięcie całej nauki zdalnej i chwili na zabawę. Wygospodarowanie czasu na zakupy, porządki domowe, czy nawet chwili na relaks. Nasze życie straciło spontaniczność. Może inaczej… straciło ogromną dawkę spontaniczności na rzecz dobrej organizacji i planowania. Pamiętam, gdy byłam w ciąży z Maciusiem, to nie martwiłam się swoim stanem, porodem czy połogiem. Martwiłam się organizacją dnia gdy poród się zacznie a także tym, czy cała wyprawka dla maluszka jest gotowa. Przebieg ciąży i sam poród to ważna kwestia, która kończy się najpiękniejszym prezentem od losu.

Wiadomo, że sporo artykułów można dokupić w momencie, gdy jesteś z dzieckiem w domu. Jednak do porodu musisz być przygotowana dużo wcześniej, nigdy nie wiesz, kiedy zacznie się cała akcja. Torba dla Ciebie i maluszka powinna być spakowano wcześniej i odstawiona najlepiej do auta. Dziś o tej torbie do szpitala będzie post, dlaczego?

Będąc w szpitalu z Maciusiem usłyszałam od położnej – „No i taką torbę powinna mieć każda mama! A nie wloką za sobą te wielkie walizki jakby na miesięczne wakacje każda przyjechała. Zabrała Pani wszystko?” odpowiedziałam krótko „Teraz już sama nie wiem, skoro wielkość mojej torby jest inna niż większości”. Ale wiesz co? Okazuje się, że miałam WSZYSTKO czego potrzebowaliśmy. Wychodzę z założenia, że do szpitala zabieramy jak najmniej, bo nie jest to odpowiednie miejsce do tego, by znajdowały się tam przedmioty które później będziesz używała w domu. Szpital to siedlisko różnych bakterii, które później możesz przenieść do domu – nie zapominaj o tym!

Po pierwsze – sprawdź szpital!

Wejdź na stronę www, bądź zadzwoń bezpośrednio na porodówkę szpitala w którym planujesz rodzić. Wypytaj o wszystko, co zapewnia Ci w tym czasie szpital. Rodziłam 3 razy i za każdym razem maluszki dostawały ciuszki oraz pampersy, ja miałam dostęp do podkładów poporodowych czy podpasek. Dlatego moja torba była mniejsza – nie targałam ze sobą tego, czego nie otrzymałabym w szpitalu. Jednak teraz wiem, że przygotowanie do porodu było u mnie na piątkę z plusem.

POTRZEBUJESZ:

  • Coś wygodnego do porodu
  • kartę ciąży i potrzebne wyniki oraz dowód osobisty.
  • plan porodu – teraz jest obowiązkowy 🙂
  • klapki pod prysznic
  • koszule na przebranie po porodzie (możesz zabrać dwie, krwawienie po porodzie może być obfite i będzie konieczność zmiany koszuli po nocy)
  • szlafrok
  • majtki bawełniane (kilka par, tak jak w przypadku koszuli, mogą ulec zabrudzeniu)
  • podkłady poporodowe (jeżeli szpital nie zapewnia)
  • podpaski (jeżeli szpital nie zapewnia)
  • nawilżone chusteczki (użyłam 2 całe opakowania, serio dzieci często mają zmienianą pieluszkę)
  • przybory kosmetyczne (szczoteczka do zębów i włosów, pasta, żel itd)
  • dwa ręczniki
  • pomadka do ust
  • pieluszka tetrowa
  • smoczek dla maluszka
  • zastawę – talerz, kubek, nóż, widelec, łyżeczkę (nam nalewali kawę do swoich kubków, a w porze obiadowej zupę. Bez talerzyka i sztućców nie zrobiłabym dodatkowego śniadania czy kolacji bo szpitalne jedzenie to było dla mnie za mało)
  • coś do jedzenia – jednak można to kupić po porodzie, podczas karmienia i po porodzie będziesz głodna (w trakcie porodu nie – wiadomo. Jednak sekundę po porodzie krzyknęłam do Daniela by biegł do sklepu po bułki – zjadłam 5! przegryzłam kabanosem, śledziem w śmietanie i popiłam jogurtem pitnym)

Ze szpitala wyszłam w ubraniu, w którym przyjechałam. Dla Maciusia miałam tylko chusteczki, smoczek i pieluszkę tetrową która przydała się podczas karmienia piersią. Korzystałam ze wszystkiego, co oferuje szpital i nie targałam ze sobą niepotrzebnych pampersów, ciuszków na zmianę itp. Gdy nadszedł czas wyjścia, przyjechał po nas Daniel z torbą którą mu wcześniej uszykowałam. Były tam 2 komplety ubrań dla Macieja ( rozmiar 56 i 62 – bo nie wiedziałam, który będzie dobry).

Nie brałam ze sobą kremów na odparzenia, bo wiedziałam że zapewni mi je szpital tak samo jak otulacz. Wiedziałam też, że przez pierwsze dwie doby nie wykąpie Macieja dlatego nie miałam ręczników, płynu, wacików czy patyczków. To wszystko czekało na maluszka w domu. Wykąpaliśmy wspólnie dziecko 3 dobę po porodzie, zgodnie z zaleceniami naszej położnej.

Są jednak sytuacje, gdy Twój szpital nie zapewnia niektórych rzeczy, bądź Ty będziesz potrzebowała ich bardziej niż ja. Przygotowałam więc dodatkową listę produktów które mogą Ci się przydać, bądź nie będziesz miała ich zapewnionych.

DODATKOWE RZECZY:

  • minimum trzy zestawy do ubrania dla dziecka
  • pieluszki
  • mokre chusteczki
  • kremik na odparzenia
  • szczoteczka do włosów
  • ręcznik/płyn do kąpieli
  • kocyki
  • laktator, butelka
  • ręczniki papierowe
  • wkładki laktacyjne
  • poduszka do karmienia

Jeśli Twój mąż planuje być z Tobą podczas porodu, musi także zaopatrzyć się w strój. Najczęściej można go kupić za 5/10/20 zł w szpitalnym sklepiku.

Uf! Mam nadzieję że pomogłam Ci w tym trudnym zadaniu jakim jest pakowanie do szpitala. Chcesz pamiętać o wszystkim, jednak nie zawsze wiesz, co będzie potrzebne. Teraz masz gotową listę przed sobą. Szczęśliwego rozwiązania, dla przyszłych mam!

Jeśli podobał Ci się wpis, zapraszam na nasz Facebook

You Might Also Like

Brak komentarzy

Odpowiedz

 

Zapisz się na Newsletter i otrzymaj 5% rabatu na zakupy w naszym sklepie.

 

Zagadzam się na newsletter

Zagadzam się na newsletter