Blog

Teściowe – jakie są?

25 października 2016

Ja teoretycznie teściowej nie mam więc nikomu podpaść nie mogę. Problem pojawi się gdy doszłoby do ślubu – wtedy ten post może zostać wypomniany. Mam jednak bardzo dużo czasu na to by mógł sobie tak na tym blogu leżeć bezkarnie 😀

Krytyka na pierwszym miejscu.

Znasz ten moment, w którym cieszysz się ze swojego najmniejszego osiągnięcia? Mąż zachwycony, przyjaciele popierają.. Jednak komuś coś ciągle nie pasuje. Tak! Dobrze myślisz – teściowej. Przed ślubem, urodzeniem dzieci powinnaś chodzić do pracy, by partnera odciążyć. Jednak nie zapomnij obiadku ugotować, zrobić zakupów, posprzątać domu! Bierzecie ślub – tutaj to armagedon, każda Wasza decyzja podważana. Zachodzisz w ciąże, rodzisz dziecko.. mija rok. Chcesz wrócić do pracy – bo czujesz potrzebę przebywania z innymi ludźmi, potrzebę zarabiania swoich pieniędzy itp. – zapomnij! Teraz jesteś kurą domową, jak możesz dziecko oddać do żłobka? Dziecko ma 2 latka, powoli zbliża się do momentu pożegnania z pampersem – planujesz odpowiedni czas, taki by nie było żadnych rewolucji w Waszym życiu, by ten etap przeszedł gładko. Nie! Teściowa mówi że czas jest teraz, jesteś leniwa! Znajome?

Mamusi muminek

Mami-mami-mamisynek, mamu-mamusi muminek. O tak! Uwielbiam ten typ. I nie zrozum mnie źle, bo uwielbiam zdrowe relacje z rodzicami. Szanuje mężczyznę który kocha matkę, dba o nią, odwiedza. Matka jest jedna – wychowała go – dała życie. Należy jej się szacunek za te trudy macierzyństwa. Nienawidzę za to manipulowania dzieckiem. Wciskania mu od najmłodszych lat, że matka jest najważniejsza, że jest pierwsza kobietą w jego życiu. Jest, ale przychodzi takie etap, że dziecko zakłada swoją rodzinę i to ona jest dla tego dziecka teraz najważniejsza – przynajmniej powinna. Matka zawsze będzie w sercu dziecka, ale musi wiedzieć kiedy nie być już w jego centrum. Są takie mamy, które nie potrafią się z tym pogodzić.

Natarczywość – moje drugie imię!

Na każdy temat ma do dodania swoje trzy grosze. Przychodzi kiedy chce, mówi co chce, robi co chce. Nie widzi tego, że potrafi być męcząca. Nie daje o sobie zapomnieć. Wszystko ma swoje granice – gdy przyjdzie do Ciebie np po porodzie, pomoże Ci ogarnąć dom, dziecko, obiad przez tydzień/dwa nie ma w tym nic złego. Wynika to z troski, z chęci pomocy. Nie każda ma takie wyczucie – wtedy troska zamienia się w nachalność. Wyczucie, tak – to dobre słowo 🙂

Teściowa-mamusia

Ta relacja najczęściej zachodzi między teściową a zięciem. Mamusia nigdy nie miała syna – gdy tylko córka przyprowadza do domu jakiegoś fajnego mężczyznę, który skradnie jej serce staje się jego mamusią. Biega dookoła niego jak poparzona. „A moje jeszcze kawałeczek placuszka?”, „Dla zięciunia obowiązkowo nie niedzielę rosołek bo lubi”. Najlepsze w tym typie jest śmianie się z najnudniejszych żartów. Uwielbiam ten moment! A złe słowo o nim? Zapomnij! Jest ideałem.

Teściowa idealna

 

Jakie jeszcze typy znasz? 😀

You Might Also Like

6 komentarzy

  • Odpowiedz Macierzyństwo-raz! 26 października 2016 at 07:49

    Ja do mojej teściowej nic nie mam 🙂 Nie wiem do której kategorii bym ją przypasowała…hmm. Wiem, że mogę zawsze na nią liczyć i w każdej sytuacji pomoże…pomimo dzielących nas kilometrów 🙂

    • Odpowiedz pierwsze-kroki 31 października 2016 at 09:41

      Szczęściara! 🙂

  • Odpowiedz Zwykła Matka 26 października 2016 at 11:55

    Ja o swojej mogłabym długo pisać, ale nie bardzo mogę 🙂

    • Odpowiedz pierwsze-kroki 31 października 2016 at 09:40

      Cii! Bo jeszcze przeczyta 😀

  • Odpowiedz MagiMama 11 września 2017 at 20:31

    Jest jeszcze jeden typ: NADGORLIWA. Wszystko za Ciebie zrobi. Moja to nawet gatki mi wyprała po ślubie i nie widziała w tym nic złego, żeby synowej prać bielizne! Także non stop pilnuj swojej prywatności przed teściową…

    • Odpowiedz pierwsze-kroki 12 września 2017 at 20:26

      Mieszkamy 30 km od siebie, widujemy się nie dość często 😀

    Odpowiedz

    Polub Pierwsze kroki na Facebooku!