Blog

Sernik z frużeliną wiśniową – największy hit weekendowych urodzin Antka.

3 grudnia 2018

Odkąd mamy nowy piekarnik, nie mogę przestać tworzyć słodkości. Uwielbiam piec, chociaż nie zawsze jest kolorowo i wychodzi tak, jakbym chciała to i tak próbuję. Zdecydowanie bardziej lubię tworzyć słodkości niż dania wytrawne (czyt. obiady). Mąż wspiera, twierdząc że obie rzeczy wychodzą mi fajnie – jednak ja wiem jak jest. Oczu mi nie zamydli. 

Długo myślałam o tym, co stworzyć słodkiego na urodzinową imprezę Antka. Nie lubię wyrobów z cukierni – raz że u nas nie ma takiej naprawdę dobrej. Dwa, cena odstrasza – bo zdecydowanie taniej, mam więcej kawałków ciasta. Trzy – zrobione samodzielnie cieszy jakoś tak bardziej, prawda? Antek ułatwił mi sprawę samym tortem. Od początku wiedział że chce czekoladowy, z kremem truskawkowym i galaretką na samej górze. Taki też dostał. Następnie poszło ciasto z galaretką i kremem budyniowym – tylko galaretka spadła mi na dół, łącząc się z biszkoptem i na górze zostały truskawki z budyniem. Wyglądał okropnie, prawnie nikt go nie zjadł ale wczoraj stwierdziłam ze wygląda gorzej niż smakuje i dziś nie ma już połowy blachy.

No i przechodzimy do tematu wpisu.

Miałam kupić gotowy sernik. W biedronce za maleńki kawałek miałam zapłacić 10 zł. W cukierni jeszcze więcej. Szybka kalkulacja – wiaderko sera kosztuje 8 zł, masło 6 zł… resztę składników mam w domu. Za 14 zł mam dużą blachę ciasta – wiadomo co wybrałam. Wrodzona oszczędność nie pozwoliła mi podjąć innej decyzji. I nieskromnie powiem, że była ona jedną z najlepszych jakie ostatnio podjęłam! Placek zrobił furorę, zajadali się nim wszyscy!

Co będzie nam potrzebne do sernika:

1kg zmielonego twarogu (ja miałam najtańszy z biedronki)
250g miękkiego masła
1 i 1/3 szklanki cukru pudru
6 jajek
1 opakowanie cukru wanilinowego
150ml śmietanki 30%
4 łyżki mąki ziemniaczanej

Najpierw oddzieliłam żółtka od białek. Białka ubiłam na sztywno. W drugiej misce ubiłam masło, stopniowo dodawałam po jednym żółtku na przemian z łyżką cukru pudru – ubijając cały czas dokładnie składniki. Zmniejszyłam obroty miksera do średnich i dodałam zmielony ser. Następnie po kolei wsypałam cukier wanilinowy, śmietankę i mąkę ziemniaczaną – non stop mieszając. Masę wymieszałam delikatnie z białkami. Ciasto wyłożyłam na tortownicę 26cm, której dno wyłożyłam papierem do pieczenia. Piekłam w 170 stopniach C przez 60 minut. Stopniowo studziłam w uchylonym piekarniku.

A tu składniki na frużelinę:

450g wiśni mrożonych
2 łyżki cukru
sok z 1/2 cytryny
1 płaska łyżka mąki ziemniaczanej

Mrożone wiśnie podgrzewać przez 10 minut pod przykryciem, na małym ogniu – do całkowitego rozmrożenia. Dodać cukier i sok z cytryny. Zagotować, po czym odlać 1/3 szklanki soku wiśniowego. Połączyć go z mąką ziemniaczaną i przelać do rondelka. Zagotować i zdjąć z ognia.

Gdy sernik i frużelina będą już schłodzone, na wierzch sernika nałożyć frużelinę wiśniową. Najlepiej smakuje wszystko na 2 dzień, po całej nocy w lodówce. Palce lizać!

You Might Also Like

6 komentarzy

  • Odpowiedz Sandra 5 grudnia 2018 at 08:54

    Mmmmm, wygląda pysznie! 🙂

    • Odpowiedz pierwsze-kroki 5 grudnia 2018 at 11:45

      tak też smakuje 🙂

  • Odpowiedz Ada 13 grudnia 2018 at 14:48

    serniczek aż ślinka cieknie :))

  • Odpowiedz Marta 14 grudnia 2018 at 09:26

    Z chęcią bym taki serniczek zjadła 🙂

  • Odpowiedz Iwona 18 grudnia 2018 at 10:39

    Pychotka 🙂

  • Odpowiedz Majorka 27 grudnia 2018 at 10:31

    Mniami 🙂

  • Odpowiedz

    Polub Pierwsze kroki na Facebooku!