Blog

Nasze nowe wyzwanie – może dołączyć każdy, kto chce dbać o zdrowie! Jesteś ze mną? #pierwsze-kroki-team

5 lipca 2019

Niedawno wrzuciłam na instagram zdjęcie, pokazujące mnie a raczej moje ciało po porodzie. Wtedy to było trzy tygodnie od tego pięknego dnia – brzuch jest, uda są i dodatkowe trzy kilogramy o których nie myślałam. O dziwo nie o taką reakcje ludzi mi chodziło. Chciałam pokazać, że trzy tygodnie po porodzie nie wygląda się jak modelka z okładki modowego magazynu. Jest dużo do zrobienia, ale nie to jest najważniejsze – w czasie połogu matka myśli tylko o dziecku i o odpoczynku. Nic innego nie powinno być istotne. 

Dostałam jednak ogrom wiadomości że dziewczyny zazdroszczą mi figury. Inne pisały o tym, że zaczynają dietę od dziś czy jutra. Jeszcze inne pochwaliły się jeszcze cieplutkim karnetem na siłownię. Myślałam że to zdjęcie przeleci każda tak szybko i zakończy temat jednak ilość wiadomości dała mi dużo do myślenia.

Nie mam płaskiego brzucha..

Nigdy takiego nie miałam, tym bardziej teraz po trzech ciążach. Będąc jeszcze nastolatką nie-matką także była mała piłeczka. Fakt, bez takiego nadmiaru skóry, ale nie było idealnie płasko. Nie dbałam o to, nigdy nie było to moim priorytetem. Fakt jednak jest taki, że nie dbając o siebie tyle czasu – skutki zaczynam odczuwać właśnie teraz. Mam ich dość i chcę to zmienić – ale o tym za chwilę.

Doszłam do wniosku że dla wielu kobiet wygląd jest mega ważny.

Nie powiem, że nie jest. Przyciągamy do siebie ludzi schludnym wyglądem a zatrzymujemy tym, co mamy do zaoferowania. Każdy z nas chce być atrakcyjny – nie koniecznie szczupły czy wymalowany – pojęcie piękna jest dla każdego inne. Wiadomości od dziewczyn mnie troszkę zasmuciły. Przykro mi było czytać wiadomości zaczynające się od słów „zazdroszczę ci..” Mi naprawdę nie ma czego zazdrościć – dużo tu zrobiły geny. Prawdopodobnie mając inne, wyglądałabym zupełnie inaczej – ale czy mniej schludnie?

Jednak nie to jest ważne.

W tych wiadomościach było tyle smutku. Niezadowolenia ze swojego ciała. Ciągle wytykanie fałd na brzuchu po ciąży, rozstępów na które nie mamy wpływu. Też mogłabym płakać z powodu dużego czoła, szerokich ramion czy ogromnych łydek. Przestałam się tym jednak przejmować, bo wiem że są to rzeczy których nie dam rady zmienić. To jest coś, co będzie ze mną do końca życia i to zaakceptowałam. Jest jednak inna sfera życia na którą mam wpływ.

Zdrowie…

Tak dużo było jadu – złości – hejtu – narzekań na swoje ciała. Nie mam pojęcia czy coś z nim robisz na co dzień (ja nie, więc pretensje mam tylko do siebie). A żadna wiadomość nie dotyczyła zdrowia. Na przykład „mam nadwagę, muszę zrzucić te kilogramy by być atrakcyjniejszą, nie dam rady z tym brzuchem” – nie usłyszałam wtedy „mam nadwagę, muszę coś z tym zrobić dla mojego zdrowia”.

Nie wygląd jest najważniejszy, lecz zdrowie. To mamy jedno, jak nie zaczniemy dbać o siebie – wygląd do niczego nam się nie przyda. Olejmy te nasze wady, kompleksy i żale. Weźmy sprawy w swoje ręce i zaczynijmy działać w kierunku zdrowia!

A jak najlepiej tego dokonać?

Działając razem! Nie od dziś wiadomo że w kupie siła. motywując sie wzajemnie – będzie nam łatwiej. Piszę ten tekst byś dołączyła do mojego wyzwania – #pierwsze-kroki-team Będzie to nasz oficjalny hashtag którego będziemy używać na FB, IG czy forach. Każda aktywność w kierunku zdrowia, niech będzie oznaczona tym hashtagiem.

Zdrowy posiłek, zdjęcie z siłowni czy domowego treningu. Spacer z dziećmi, fajne przepisy czy co sobie wymyślisz! Chciałabym by wchodząc na ten hashtag każdy widział piękne i uśmiechnięte kobiety (no i mężczyzn) którzy mają w nosie to jak wyglądają teraz – ale wiedzą że każda z tych rzeczy które robią jest krokiem w kierunku zdrowia. A fajne ciało to tylko miły efekt uboczny.

O co chodzi w zabawie?

Można wrzucać fotki codziennie.
Można raz w tygodniu. To nie ma znaczenia jaką strategię wybierzesz.

Jeśli uznałaś że codzienne raporty są dla ciebie motywujące – działaj. Jeśli nie chcesz, nie masz czasu – nie ma sprawy, opowiadaj co u Ciebie raz w tygodniu. Zaczynamy od poniedziałku – tak, by przez weekend każdy grzeszył! Zajadamy się słodyczami, chrupkami, ciastem czy fast foodami.A od poniedziałku się wspieramy!

W niedzielę dostaniesz newsletter z tabelką, dzięki której zaplanujesz sobie posiłki i ćwiczenia! (w pasku bocznym masz formularz zapisu na newlstter). Raz w tygodniu postaram się wrzucać na FB moje menu – plus listę zakupów! Z ćwiczeniami pasuje – jeszcze nie mogę, muszą wystarczyć mi spacery z dziećmi ale dołączę do aktywności waszej za dwa tygodnie, dobrze?

A teraz motywacja!

Wybiorę najbardziej aktywną osobę w naszej zabawie!

#pierwsze-kroki-team

Co tydzień do jednej dziewczyny poleci paczuszka z upominkami!
W każdy poniedziałek będę wybierała kogoś – to będzie super!

Dołączysz do zabawy? 

Jeśli podobał Ci się wpis, zapraszam na nasz Facebook

You Might Also Like

Brak komentarzy

Odpowiedz

 

Zapisz się na Newsletter i otrzymaj 5% rabatu na zakupy w naszym sklepie.

 

Zagadzam się na newsletter

FreshMail.pl

Zagadzam się na newsletter

FreshMail.pl