Kuchnia

Najlepsza zupa gulaszowa. Wspomnienie naszego wyjazdu do Mikołajek.

24 lipca 2018

Rok temu byliśmy na wakacjach pod Mikołajkami. Mocno zaplanowany wyjazd przeze mnie, który był totalną tajemnicą dla członków mojej rodziny. Nie mieli o nim najmniejszego pojęcia i to było w tym wszystkim najbardziej ekscytujące. Nie trwało to długo, bodajże pięć dni. Każdy wyjątkowy i do dziś z ogromnym sentymentem wspominamy tamte wakacje. Tamtych gospodarzy, łabędzie i cisze. W tamtym czasie właśnie takich wakacji oczekiwaliśmy. 

Byłam już kiedyś w rejonach warmii i mazur na jakimś spotkaniu dla blogerów. Jednak nocleg i wyżywienie było tam jakoś wliczone w cenę składki więc nie martwiłam się o nic. Tu mieliśmy trudniej bo domek w którym się zatrzymaliśmy nie miał w swojej ofercie posiłków. Chociaż wspaniali właściciele poczęstowali nas plackami ziemniaczanymi. Życzliwości im zdecydowanie nie brakowało i do dziś polecamy pokoje w tym miejscu każdemu kto zapyta. Mimo to, jedzenie „na mieście” miało też swój urok. Chcieliśmy poznać tamtych ludzi, ich smaki i upodobania. Pierwszego dnia trafiliśmy na knajpę – porażkę. Jednak już drugiego trafiliśmy w dziesiątkę i jedliśmy tam aż do końca naszego pobytu w Mikołajkach. Szczególnie Danielowi utkwił w pamięci smak „chłopskiego garnka” – taka bardzo bogata zupa gulaszowa która postanowiłam odtworzyć. Chcieliśmy chociaż na chwilę i takim sposobem wrócić w tamto miejsce..

Chociaż ja fanką ostrych potraw nie jestem, ta zupa też skradła moje serce. 

Składniki na bogatą zupę gulaszową:

  • 500g mięsa na gulasz (u mnie wołowina)

  • 3 papryki ( u mnie dwie czerwone i jedna zielona)

  • 2 cebule ( u mnie czerwone)

  • 3 średnie pieczarki

  • 4 ząbki czosnku

  • 4 łyżeczki papryki słodkiej

  • 2 łyżeczki papryki ostrej

  • 2 łyżki smalcu/oliwy

  • 750 ml pasaty pomidorowej

  • 2 liście laurowe

  • 2 ziela angielskie

  • 700 ml wody

  • sól

Sposób przygotowania:

Cebulkę pokroić na drobną kostkę i podsmażyć na smalcu/oliwie. Po chwili dodać mięsko pokrojone w drobną kostkę i podsmażać 10 minut. Po tym czasie dodać paprykę słodką i ostrą oraz czosnek pokrojony w cienkie plasterki i znów chwilę podsmażam. Następnie dodaję pasate pomidorową i wodę, wrzucam liście laurowe i ziele. Gotuję to do momentu aż mięso nie będzie miękkie, w zależności od mięsa – mi wczoraj zajęło to blisko 2 i pół godziny. Na koniec gotowania dodaję sól, wrzucam też paprykę pokrojoną w większe kawałki i pieczarki pokrojone w plasterki. Taki wywar gotuję około 20 minut. U nas wcale nie fit, bo z kajzerką ale dobrze wiesz że takie połączenie jest najlepsze!

Smacznego!

 

Jeśli podobał Ci się wpis, zapraszam na nasz Facebook

You Might Also Like

1 komentarz

  • Odpowiedz Filka 30 lipca 2018 at 21:10

    Wyglada cudnie, skorzystam z przepisu 🙂

  • Odpowiedz

     

    Zapisz się na Newsletter i otrzymaj 5% rabatu na zakupy w naszym sklepie.

     

    Zagadzam się na newsletter

    Zagadzam się na newsletter