Blog Zdrowie

Jak udaje mi się nie zwariować mając tyle obowiązków każdego dnia?

8 czerwca 2018

Dostaję ostatnio bardzo dużo pytań, jak udaje mi się to wszystko ogarniać. Rodzina, dom, praca, studia, pies i wiele innych rzecz które wynikają po drodze. A do tego, ciągle chce więcej. Mam marzenia, ambicje, plany i każdy stopniowo realizuję. Codziennie wykorzystuje dzień tak bardzo jak się da. Od rana przedszkole, praca, dom, wyjścia z psem i odrobina nauki. Po przedszkolu szybki obiad i uciekamy na dwór. Każdego dnia kilka godzin jesteśmy na dworze, zgodnie z zasadą że lepiej być tam – bo dobra zabawa jest lepsza od telewizora czy książek. To nadrabiamy wieczorem, bądź podczas deszczu – i nie uważam by moje dzieci miały jakieś większe braki przez takie myślenie. 

Każde dzień wgląda podobnie..

Codziennie pobudka o tej samej godzinie. Wyjście do przedszkola, szybkie zakupy jak są potrzebne i do domu, a tam pod drzwiami ze smyczą w pysku czeka pies. 20-minutowy spacer i wtedy mam czas na śniadanie. To jest pierwszy etap dnia w którym nie zobaczysz u mnie pośpiechu. Zawsze jem je w spokoju, zazwyczaj 3 jajka sadzone z pomidorkami koktajlowi i kubkiem gorącej latte którą pokochałam odkąd staliśmy się szczęśliwymi posiadaczami ekspresu.. a miłość bezgraniczna przyszła gdy kaw zaczęłam zamawiać w firmie Konesso. I musisz mu uwierzyć na słowo – mają najlepsze włoskie kawy, a różnorodność asortymentu sprawi, że i Ty znajdziesz coś dla siebie.

W dalszej kolejności przychodzi czas na dom. Sprzątanie, zmywanie, pranie, gotowanie – to co każda gospodyni domowa zna najlepiej. Mając w domu dwójkę dzieci i szalonego psa sprzątanie każdego dnia zajmuje sporo czasu. Gdy wbija godzina 10, spotkam się z Tobą. Staram się każdego dnia działać na blogu, ustawiać wpis na FB cz nagrać coś na instagramie. Wiadomo, że jestem tak jak Ty tylko człowiekiem, a doba ma nie więcej niż 24 godziny. Bywały dni, zwłaszcza teraz podczas sesji że nie wrobiłam się ze wszystkim. Musiałam wybrać co jest ważne a co mniej.. czy po powrocie dzieci z przedszkola iść z nimi na dwór czy napisać post – odpowiedź była prosta. Sama wybrałabyś to samo, jestem tego pewna.

 

Pomimo takich dylematów..

Każdego dnia znajdowałam czas dla siebie. Rano, właśnie podczas tego spokojnego śniadania. W środku tygodnia, gdy dzieci były w przedszkolu. Natomiast w weekendy po prostu wstawałam 30 minut wcześniej. Jadłam w spokoju śniadanie popijając w ciszy ulubioną kawę. Jednak to nie wszystko! Mając za sobą cały dzień pełen wrażeń i pracy na pełnych obrotach w godzinach wieczornych byłam kłębkiem nerwów. Jestem przez większość dnia z tym wszystkim sama. Dopiero niedawno Daniel zaczął wracać do domu o 18:30, co dla niektórych i tak jest późną godziną. Wiem że umiesz sobie wyobrazić dokładnie to, co czułam. Dlatego musiałam w całym tym naszym zakręconym dniu odszukać kolejne 30 minut cisz i spokoju. Dlatego teraz nie mam wrzutów sumienia że wysyłam dzieci do pokoju z poleceniem odrabiania zadań domowych, bądź z białą kartką i kredkami. Robią to sami, bez mojej pomocy. Jednak wcześniej przeczytam Antkowi każde polecenie by wiedział o co chodzi. Wchodzę, nie ma mnie – zajmijcie się sobą.

A mama zajmie się..

..Relaksem. Tak, gdy oni próbują coś fajnego tam stworzyć, ja uciekam do kuchni. Siadam na moim ukochanym miejscu, na blacie i celebruję chwilę ciszy. Bardzo często towarzyszy mi wtedy kawałek ulubionej słodyczy i kubek kawy. Włoska kawa i 30 minut bez rozmów, kłótni i potrzeb dzieci to naprawdę szczyt moich marzeń. To właśnie te momenty powodują że potrafię normalnie funkcjonować każdego dnia. Pomimo braku czasu, zmęczenia i frustracji że nie wyrabiam się ze wszystkim na czas i mogłabym lepiej coś zrobić – olewam to. Siadam z kubkiem kawy i nie robię nic, wyłączę umysł i odpoczywam. Może właśnie dzięki temu, że nigdy nie zapominam o zakupach najlepszych kaw z Konesso udaje mi się jakoś funkcjonować i całą moja rodzina jeszcze fajnie funkcjonuje. Tak, jestem pewna że właśnie w tym tkwi cały sekret mojego ogarniania wszystkich obowiązków, dlatego się z Tobą nim dzielę.

Dla Ciebie też bardzo ważny jest taki odpoczynek w ciągu dnia i włączenie umysłu? 
A może od jutra spróbujesz i każdego dnia razem będziemy celebrował nasze chwile? 

 

You Might Also Like

5 komentarzy

  • Odpowiedz Natalii 11 czerwca 2018 at 13:06

    Ooooo nawet nie wiesz jak ja uwielbiam takie chwilę ciszy i spokoju 🙂

  • Odpowiedz Marta 22 czerwca 2018 at 20:03

    Bez chwili ciszy i spokoju, z dala od TV i telefonu, juz dawno bym stracila rozum. Na dodatek mam wysoko-stresowa prace na jeszcze wyzszych obrotach (ktora na szczescie uwielbiam), ale bez momentu wyciszenia, to czlowiek by dlugo nie pociagnal. „Self-care” kluczem! 🙂

  • Odpowiedz czerwiń 1 lipca 2018 at 21:41

    Wg mnie grunt to rutyna. Brzmi drętwo, ale działa:)

  • Odpowiedz Sandra 4 lipca 2018 at 06:27

    Troszkę zalutuje rutyną, ale chyba najważniejsze jest to, że ty czujesz się spełniona. Wykorzystywać dzień na maksa to fajna rzecz.

    • Odpowiedz pierwsze-kroki 4 lipca 2018 at 11:37

      rutyna to czasem sposób na sukces 🙂

    Odpowiedz

    Polub Pierwsze kroki na Facebooku!