Blog

Jak dbamy o uśmiechy naszych dzieci?

3 listopada 2020

Odkąd pamiętam, dbanie o zęby moje i dzieci było dla mnie priorytetem. Gdy każdemu wyszedł pierwszy ząbek, pojawialiśmy się już regularnie u stomatologa. Nie tylko wtedy kiedy bolało, wizyty odbywają się co trzy miesiące bez względu na to, czy coś się dzieje czy nie.

I tak, od blisko ośmiu lat, gdy wyszły pierwsze jedynki Antkowi jestem stałym bywalcem przychodni stomatologicznej. Nasz numer mają już zapisany w telefonie i odbierają słowami „Dzień dobry pani Basiu, kontrola czy coś się dzieje?” Najczęściej to pierwsze, jednak wiem że dzięki temu, że jesteśmy tam tak często lekarz może wyłapać nieprawidłowości na bieżąco.

Wierzę, że dzięki temu nie mamy większych problemów z zębami. Zarówno dzieci, jak i moimi. Mało tego! Cała trójka, nie boi się wizyt u stomatologa! Dlaczego?

  • Wybrałam lekarza z powołaniem. Ciepły, delikatny i potrafiący rozmawiać z dziećmi.

  • Znają go! Odkąd każdy miał 10 miesięcy pojawia się tam co 3 miesiące.

  • 90% wizyt to tylko przegląd, wiec nie idą tam ze świadomością, że za moment będzie bolało.

Niestety mąż jest tym typem, który biegnie tylko wtedy gdy boli – czyli jak większość ludzi na świecie. Uznałam to za mój osobisty sukces – bo nie ma nic gorszego niż zaniedbany uśmiech człowieka. Nie tylko ze względów wizualnych, ale także zdrowotnych.

Wierze też, że dzięki temu, nasz syn miał szybko postawioną diagnozę. Jaka matka, która nie skończyła medycyny wie, jakie są terminy wypadania czy wyrastania poszczególnych zębów. Internet może wie wiele, ale bezpośredni kontakt nie zastąpi porady online. Tym sposobem, nasz stomatolog zasugerował nam, problemy ze szczęką Antka i zalecił wizytę u ortodonty. Ośmiolatek, posiadający więcej mlecznych zębów niż stałych, nosi aparat.

Niestety, ale dwójki które wypadły w 2018 roku (w okolicy czerwca) do grudnia 2019 nie wyrosły. Ja jako mama, nie wiedziałam że to problem – teraz jestem mądrzejsza. Nasz syn nosi stały aparat dzięki czujności i regularnym kontrolom u lekarza stomatologia.

Jakie problemy zdrowotne zaczynają się od zębów?

Po pierwsze coś, co uznawane jest już za chorobę cywilizacyjną. Aż 99% ludzi starszych cierpi na taką dolegliwość. Próchnica, nieleczona u dzieci może przejść na stałe zęby, powodować problemy z dziąsłami i niszczyć tkanki przyzębia. U dorosłych, powodują nawet bóle zatok, głowy, anginę czy zapalenie gardła. Gdy drobnoustroje zadomowią się na naszych zębach mogą dostać się do krwiobiegu i rozprzestrzenić się po całym organizmie. Nasza krew może stać się gęstsza, co obciąża dodatkowo serce – które będzie musiało wykonać jeszcze cięższa pracę, niż do tej pory. To jednak wierzchołek góry lodowej – koniecznie poczytaj o tym w wolnej chwili. To bardzo ważne!

Blanka miała taki problem!

Przez brak informacji w szpitalu, nie dbałam o higienę jamy ustnej mojej córki tak, jak powinnam. Gdy trafiliśmy na oddział z zapaleniem płuc, mieliśmy wziewy z leku, który powoduje próchnice. Nie miałam pojęcia, że po każdym wziewie, powinnam umyć dokładnie zęby mojej córce – człowiek jest mądry po szkodzie. Dlatego od momentu gdy skończyła rok stomatolog fluoryzuje ząbki Blanki, dzięki czemu nic się dalej nie przenosi. Prosty, bezbolesny zabieg, który pozwala zapanować nad tym, co już się stało i nie bardzo da się uratować.

Jak dbamy o uśmiechy naszych dzieci?

Już wiesz dlaczego dbanie o uzębienie dzieci jest dla mnie tak ważne. Nawyki, które wypracujmy teraz, będą procentowały w przyszłości. Wizyty u stomatologa staną się dla nich oczywistością, nie przykrym obowiązkiem. Tak samo, jak szczotkowanie zębów i dbanie o to, by ich kondycja była na wysokim poziomie.

Tu naprawdę nie trzeba nic nadzwyczajnego! Szczotkować zęby powinniśmy minimum 2 razy dziennie. Raz, zaraz po przebudzeniu (jeszcze przed śniadaniem!) by nie połykać bakterii namnożonych w jamie ustnej przez noc. A drugi raz przed snem, by zebrać resztki jedzenia z całego dnia. To takie absolutne minimum!

Jaką pastę i szczoteczkę wybraliśmy?

Śmieszna sytuacja, bo aktualnie używamy 4 różnych past w naszym domu! Myślę, że zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych jest to działanie na zasadzie metody prób i błędów. Każdy z nas ma inne potrzeby, inne dolegliwości, inne wymagania, inną strukturę czy wytrzymałość zębów. Ty, szukasz pasty wybielającej, moja ciocia odświeżającej, kuzynka takiej która niweluje krwawienie dziąseł.. My kupujemy dla dzieci saszetki, dostosowane do ich wielu. Maćko ma taką od pierwszego ząbka, Blanka dla dzieci 6-9 lat. Oboje bez fluoru. Natomiast Antoni, korzysta już z dorosłej, ze względu na aparat i zalecenie lekarzy, szukaliśmy jednak takiej najbardziej delikatnej w smaku. My z mężem nie mamy większych wymagań, na szczęście – więc bierzemy praktycznie za każdym razem inną.

Większy nacisk kładziemy na szczoteczkę!

Początkowo były to silikonowe nakładki na palec, następnie szczoteczki do reki z dziurką na palec by maluszkowi było łatwiej chwycić, a następnie już każdy awansuje na „dorosłą” szczoteczkę soniczną. Pozwalamy dziecku zrobić to samodzielnie, w formie zabawy i nauki a następnie ZAWSZE poprawiamy po dziecku tą czynność. Jak długo? Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie, powiem tak… nasz 9 latek nadal robi to niedokładnie więc poprawiam. Musisz zobaczyć, kiedy u Ciebie będzie to „ten czas”.

Czy dzieci mogą używać szczoteczek sonicznych?

My korzystamy ze szczoteczek sonicznych od momentu, gdy dzieci kończą trzy lata. Po konsultacji lekarskiej, wybraliśmy najlepszą dla nas opcję i szczerze polecam każdemu takie rozwiązanie. Aktualny wybór producentów jest spory. Produkty dostosowane są do wieku wielkością, mocą i dopasowaniem do małej buźki dziecka.

Dla nas jest to wygodne z jeszcze jednego powodu. Zachęty! Manualna szczoteczka nie daje im tyle radości, co taka soniczna! Drgania, dźwięki, światełka, czujnik… tylko rodzic zrozumie, że takie rzeczy sprawiają dzieciom radość.

Czy o aparat i zęby po fluoryzacji musimy dbać inaczej?

Według naszego ortodonty, niespecjalnie. Ważniejsze poza higieną jest unikanie produktów twardych, ostrych i mogących uszkodzić druty bądź koraliki. Poproszeni zostaliśmy o to, by minimum dwa razy dziennie porządki wyczyścić aparat, a w ciągu dnia – gdy zajdzie taka potrzeba. Widzę, że po obiedzie Antek idzie do łazienki i szczotkuje samodzielnie. Ja tylko dwa razy dziennie poprawiam.

U Blanki nie ma absolutnie żadnych wymagań dotyczących pielęgnacji. Wygląda ona tak samo, jak wcześniej. Fluoryzacja nie wpływa na to, jak dbać o zęby. Robimy to po prostu tak, jak do tej pory.

Dbacie o zęby swoich dzieci?
Macie swoje ulubione produkty do tego celu?

 

Jeśli podobał Ci się wpis, zapraszam na nasz Facebook

You Might Also Like

Brak komentarzy

Odpowiedz

 

Zapisz się na Newsletter i otrzymaj 5% rabatu na zakupy w naszym sklepie.

 

Zagadzam się na newsletter

Zagadzam się na newsletter