Blog

Auto do miasta, do pracy, na weekendowe wypady rodzinne a nawet na dziesięciodniowe wakacje. Zdradzamy nasz typ – zakochasz się!

3 października 2018

Uwielbiamy podróżować. Nie muszą być to wakacje gdzieś za granicą, w pięciogwiazdkowym hotelu z ogromnym drinkiem w ręce. Takie też byśmy chętnie przygarnęli, jednak na chwilę obecną zwiedzamy nasz kraj. Polska jest cudowna – po prostu piękna! Uwielbiamy odkrywać razem nowe miejsca. Polska zawsze czymś nas zaskoczy i udowodni swoją wyjątkowość. Po prostu chwyta za serce.

Obecnie przez pracę jaką ma Daniel nie możemy pozwolić sobie na częste i długie wyjazdy. Najczęściej więc korzystamy z weekendów które w grafiku miesięcznym zapisane są na inną osobę. Wtedy pakujemy się szybko do auta i uciekamy gdzie nas wiatr poniesie. Był już Karpacz, był Kołobrzeg, Zakopane czy Mazury.. Pojechaliśmy w wiele miejsc i ciągle mamy mało. Kochamy podróże małe i duże jednak jest coś co podczas takich wyjazdów powoduje że nie mogę spać.

Bezpieczeństwo.

Jest to priorytet który nigdy nie spanie w hierarchii ważności w mojej głowie. Każda podróż musi być logistycznie zaplanowana, musi być wybrana optymalna trasa. Bezpieczne foteliki dla dzieci, każdy dobrze zapięty pas. Ale to nie wszystko, bo doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że nie jesteśmy sami na drodze. Możemy trafić na kogoś, kto najwyraźniej nie jest zadowolony ze swojego życia i delikatnie mówiąc – nie jeździ bezpiecznie. Dlatego też, auto które wybieramy na podróż musi być sprawdzone. Musi przejść obowiązkowo szybki przegląd na podnośniku, musi mieć sprawne poduszki, światła, pasy.. wszystko co jest istotne. Bez tego, nie ma opcji wyjazdu gdzieś na weekend.

Wycieczki małe i duże ale..

Podczas takich wyjazdów jak dla mnie ważnym elementem jest auto. My mamy do dyspozycji dwa nasze auta oraz jedno rodziców. Spośród tych trzech aut, dwa są dużymi autami a ostatnie jest inne – wyjątkowe. Takie które nadaje się do wszystkiego. Przez swoją optymalną wielkość pasuje do miasta – nie jest ani za duży, ani za mały. Zaparkuje nim szybciej niż pozostałymi dostępnymi w naszym domu. Natomiast zabierając go na weekendowy wypad – spokojnie bagażnik pomieści 4- osobową rodzinę! Oczywiście na tygodniowy wyjazd musimy z niego zrezygnować, bo niestety ale nas i naszego psiaka damy rady tam wcisnąć.

Samochód o którym mówię to Ford B-max.

Doskonale wiem że w ofercie marki jest cała masa innych modeli które swoją wielkością można dopasować do swoich oczekiwań. Model który jest w naszej rodzinie jest autem które na co dzień służy do pracy, na weekendowe wyjazdy – korzystamy z niego my a podczas nawet dziesięciodniowych wakacji biorą B-maxa moi rodzice. Dwie osoby może zdecydowanie pomieścić z lekkim zapasem miejsca.

Spalanie zarówno w mieście jak i na trasie jest zadowalające. Dzięki oszczędnemu silnikowi mamy mniejsze spalanie, zmniejszoną emisję CO 2 przy braku uszczerbku na mocy! Jestem pewna że nie ucierpi na nim kieszeń większości osób. Dla mnie kolejnym plusem jest to, że tylne drzwi otwieramy przesuwnie do tyłu. Nie ma środkowej belki, przez co wsiadanie do auta czy montowanie fotelików jest znacznie łatwiejsze. I ta wygoda… Nie wiem jak ty, ale ja bardzo lubię gdy w aucie siedzi się wyżej. Nie lubię aut które są nisko osadzone – nie czuję się w nich bezpiecznie. Dla mnie w tym aucie jest to zdecydowany plus – komfort podczas jazdy.

Jako kobieta zwracam uwagę też na coś jeszcze…

Już wiem o czym pomyślałaś. Mam tak samo! Gdy ktoś mi opowiada o aucie – ile ma koni, jaki silnik, jakie wyposażenie.. wpuszczam to jednym uchem a wypuszczam drugim. Takie liczny nic mi nie mówią. Ja muszę wszystko zobaczyć, sprawdzić i dotknąć. Na pierwszy ogień idzie wygląd – jednak tu nie będę się rozwodziła za dużo, sama go widzisz na zdjęciach. Jest średniej wielkości – ale pojemny, zgrabny – ale z charakterem.. Dusząc pedał gazu czuć przyspieszenie – mimo wcale nie dużego silnika.

You Might Also Like

1 komentarz

  • Odpowiedz ALA 10 października 2018 at 18:58

    super wpis

  • Odpowiedz

    Polub Pierwsze kroki na Facebooku!