Blog

30 dni i 30 pomysłów na zabawę z dziećmi latem!

31 lipca 2017

Moje dzieci nie są wymagające jeśli chodzi o spędzanie wolnego czasu. Cieszą się, gdy mama skupia na nich całą swoją uwagę i po prostu robimy coś razem. Tylko wiesz, ile można układać te same puzzle, czytać te same książki biegać po tym samym podwórku czy chodzić w koło po tym samym miasteczku. No może się znudzić prawda?

Te wakacje, to prawdopodobnie ostatnie wakacje moich dzieci z tak długą przerwą. Za rok mają „tylko” 30 dni wolnego, które wykorzystamy wyjazdowo w 100% (2 tygodnie my, 2 tygodnie ich tata). Zależy mi by te ostatnie chwile takiego wolnego były wyjątkowe. Bo nie sztuką jest zabrać dziecko za granicę, nad morze.. sztuką jest zorganizować mu tak czas by w domu i najbliższej okolicy bawił się lepiej niż na kolonii.

Wycieczka rowerowa

Nie taka 30 minutowa. Jedź z dzieckiem na wycieczkę która potrwa pół dnia. Bardzo spokojna jazda, masa przerw na napój. Gdy zobaczycie fajne miejsce zostańcie tam, pobawcie się. Zjedźcie lody, gofra czy inną słodkość. My mamy rowery, by Cię nie skłamać około 2 tygodni. Pierwszy tydzień jeździliśmy codziennie – trasą około 6 kilometrów. Wiem, że Antek da radę jednorazowo przejechać 10. Myślę że z dłuższym odpoczynkiem na kocu dałby radę 15.

Piknik

Dzień wcześniej wszystko zaplanuj. Sprawdź prognozę pogody, bo to jest najważniejsze. Uszykuj koszyk, talerze, kubeczki. Z samego rana przygotuj przekąski, nie wymyśle – uwierz że biszkopty i masa owoców Wam w zupełności wystarczy. Fajnie, jak połączycie jazdę rowerem z tym właśnie piknikiem. WAŻNE! Nie zapomnij koca, bo będziesz musiała cofać się do domu jak ja.

Spanie pod namiotem

Marzenie moich dzieci, które właśnie mam zamiar spełnić. Ja polubiłam to dzięki Danielowi. Zabrał mnie nad morze pod namiot, teraz my zabierzemy dzieci. Nie daleko, może być nawet na działce u babci, cioci, wujka, kuzynki. Nad jeziorem 5 kilometrów od domu na parkingu strzeżonym (za porozumieniem stron) GDZIEKOLWIEK! Byle blisko domu za pierwszym razem, bo może okazać się że w środku nocy coś ich wystraszy i czeka Was powrót do domu. Mimo wszystko będzie świetnie, zobaczysz. Nastawienie to połowa sukcesu.

Sami zrobimy ciastolinę

Uwierzysz jak Ci powiem że moje dzieci nigdy same nie stworzyły ciastoliny? A uwierzysz jak Ci powiem, że jest to bajecznie proste? W życiu bym nie pomyślała że coś, na co wydaję 30/40/50zł czy więcej bo droższe są te plastiki w paczce niż sama ciasto lina, tak naprawdę kosztuje ile? Grosze. Nasza zawsze wysycha, bo mądrale małe nie zamykają a ja niedowidzę (w końcu noszę okulary)..

Jazda pociągiem na lody

Kolejna super przygoda która w porywach zje Ci z portfela jakieś 30zł (zależy od tego ile osób pojedzie i jak daleko). My planujemy pojechać do Puszczykowa (Poznań i okolice, pozdrawiam – wiem że mi zazdrościcie). Szybka akcja, pociąg – lody – pociąg – dom. Szybka może nie do końca bo znając życie nie będzie nas w domu jakieś 4 godziny… ale ta radość.

Podchody

Pamiętasz jak byłaś dzieckiem jaka to była frajda? Rysowanie kredą strzałek, ukrywanie liścików w różnych miejscach i ta niepewność czy dogonicie tych z przodu. Jeszcze lepiej było w lesie. Ja byłam na obozie szkolnym w Zaniemyślu pod namiotami. Takie podchody musiały się odbyć, bez tego nie byłoby zabawy. Mam skończony kurs opiekuna wycieczek i kolonii szkolnych oraz pierwszej pomocy przed medycznej i wiesz co? Kusi Mie by tam pojechać by choć raz te podchody przeżyć.

Jezioro

Tak naprawdę darmowa atrakcja gdy masz je blisko. U nas jest do najbliższego dość daleko i nawet rowerem byłoby ciężko dojechać – może za rok, gdy Antko będzie starszy. Jedyny koszt jaki ponosimy to być może paliwo. Kanapki zrobisz w domu, w locie złap banan i 5 litrów wody. Koc, filtr, czapki, stroje i fruu – cały dzień na plaży. Dziecku dużo nie potrzeba. Piasek, woda i fajna pogoda. On sobie poradzi, będzie masa dzieci więc.. może weź książkę? J

Poszukiwacze skarbów

Dzień wcześniej, gdy dzieci zasną wyjdź do ogrodu/przed blok/do cioci obok/sąsiadki – nie wiem, gdzie się da. Pochowaj skarby – pluszami, zabawki, liściki.. Narysuj dośc dokładną mapę i daj dziecku niebieską torbę z ikei. Masz go z głowy na 3 godziny. Nie no tak serio, będzie super zabawa bo właśnie w tym tygodniu ją przerobiliśmy. Poza zabawkami które znalazłam w ich pokoju (takie dawno nie używane) byłyliściki z zadaniami. Np. zrób przysiady wtedy dobra wróżka przyniesie Ci kulkę mocy – no i mama leci z biszkoptem. Plus jest taki, że kolejną godzinę bawili się tymi zabawkami o których nikt nie pamiętał dwa lata.

masa solna

Uwielbiam! Ten kto to wymyślił był geniuszem. Zróbcie ją od samego początku razem. Niech dziecko miesza, później lepi a na samym końcu obserwuje jak suszysz ją w piekarniku. Wyciągnij farby i wspólnie te dziwactwa pokolorujcie. W moim wpisie, w którym pisałam o tym co dam dzieciom na 18-stkę takie skarby już są. Niech widzą że talentu nie mieli – jak mama.

Robimy latawiec

Wiesz, kupić to każdy umie. A może spróbujecie zrobić do sami? W Internecie jest masa inspiracji na to, jak to zrobić. Dziecinnie proste i nie potrzebujesz do tego Bóg wie jakich rzeczy. Wiesz jaka to będzie radość, gdy okaże się że on naprawdę lata? Przecież jedną taka wspólną rzeczą możesz nieźle dziecku podbudować samoocenę

Malowanie koszulek

Może masz w okolicy jakiś sklep z artykułami papierniczymi. Na 99% znajdziesz tam pisaki, kredki lub farbki do malowania odzieży. Jak nie, na 100% osoba tam pracująca Ci je załatwi. Jestem tego pewna. Polecam farbi i pisaki, nie polecam kredek. Sama nie wiem czy bardziej dziecko poradzi sobie z pisakiem czy farbką, na pewo zależy to od niego samego – ale ja stawiam na pisaki.

Baza

No proszę Cie! Kto nie robił sobie bazy w dzieciństwie? Koce narzucone na fotele/krzesła i inne meble to była najlepsza atrakcja. Zrób taka bazę z dzieckiem. Mało tego! Przygotujcie przekąski i zjedźcie w niej obiad. Weźcie zabawki i siedźcie tam grając w chińczyka. A może zrobicie taka bazę podpartą kijami na balkonie?

sadzenie kwiatków

Na to nigdy nie jest za wcześnie i za późno. Wiesz co my sadzimy? Rzodkiewkę. Rośnie nam zawsze i wszędzie. Przyjemne z pożytecznym. Wydasz na to grosze, które później tak czy siak się zwrócą bo przecież rzodkiewka w sklepie też swoją cenę ma. Na takie sadzenie balkonowe musisz mieć godzinkę w zapasie. Przygotowanie wszystkiego, uszykowanie doniczek, łyżek, ziemi.. trwa. Z dziećmi 3x dłużej. Ale zabawa jest super.

korale z jarzębiny

Nie wiem czy tylko my mamy takie drzewa z jarzębiną czy one są wszędzie. Zanim urodziłam dzieci myślałam że jarzębina jest tylko jesienią. Takie moje zaskoczenie, gdy okazało się że u nas nie ma jej tylko zimą. Klimat naszej chińskiej wsi tak jej służy czy tak jest wszędzie? W każdym razie.. korale z jarzębiny są super. Igła, nitka i darmowe znajdy z drzewa. Jeśli macie inne drzewa jarzębiny, to na igłę z nitką możecie nawlec np. kwiatki. Zabawa na pewno na 1,5 godziny.

stoisko z lemoniadą

kilka kartonów lub skrzynek o jabłkach. Jakiś tata do pomocy chociaż niekoniecznie bo kobiety też są obrotne. Farbką szybko mama pomoże napisać „LEMONIADA”. Gdy stoisko będzie gotowe, szybko do kuchni i pomóż dziecku pokroić cytrynę. Weźcie swój sklepik, cytrynę, lód, wodę, dzbanek i kubeczki.. Świetna zabawa dla dzieci z osiedla. Twoje dziecko będzie królem, bo mama takie odjazdowe rzeczy z nim robi.

pidżamowe party

Jakaś bajka, popcorn, chrupki i pidżamy. Po kolacji, po kąpieli.. siedzicie i oglądacie razem jakąś pełnometrażową bajkę. Później możecie pograć w grę. Pokolorować. Pomalować sobie usta z córką i narysować wąsy synowi. Posiedź dłużej niż zawsze. Nie kładź ich o 20, pozwól pobiegać do 22. Włączcie muzykę, potańczcie, śpiewajcie, grajcie w gry. I to wszystko w pidżamach. Moje dzieci to kochają. PeEs – pizza na tą okazje jest najlepsza.

Ognisko

Bajka jakby odbywało się podczas tego nocowania pod namiotem, ale fajne jest też takie samo. Nie musicie czekać do kolacji, chociaż wtedy gdy się ściemnia jest najlepszy efekt i najlepiej smakuje. Możecie tak zjeść obiad. Kiełbaska z kija i pieczone ziemniaczki. Fit & easy. Namówiłam Cie?

park przeszkód

Przeszkody robimy z tego, co mamy w domu. Najlepiej na dworze chociaż przy niesprzyjających warunkach pogodowych można w domu. Krzesełka, butelki, kable, guma, hula hop, woreczki z grochem – ogranicza Cie wyobraźnia. Nie brak miejsca na to.. sama mieszkam w boku. Ustawcie wszystko tak jak chcecie i start. Mama ustawi stoper, bo robiąc to pod bokiem musisz liczyć się z tym że million innych dzieci ustawi się w kolejce.

basen na balkonie/pod domem

Lato w mieście – to i basen nowoczesny. Trzeba sobie radzić, dlatego gdy mieszkałam w Poznaniu w kawalerce. Byłam w ciąży z Blanka i nie mogłam wyjść gdy było ciepło (np. dlatego że było mi po prostu słabo) rozkładałam na balkonie mini basen kupiony za jakieś 12 zł i zabawa była na pół dnia. Teraz mamy dziadków blisko, którzy mają dom i kawałek ziemi. Stoi tam ogromny basen i domek ze zjeżdżalnią. Chcę pokazać że nie ogranicza nas lokalizacja i to gdzie mieszkamy.

Skarpetkowe kukiełki i teatrzyk

Zakładam się o milion dolarów że masz chociaż jedną skarpetkę która nie ma pary! No nie ma mowy że nie.. Każdy ma. One giną w niewyjaśnionych okolicznościach. Wykorzystaj je! Możesz tylko wszyć guziki i usta. Jednak możesz też Wypełnić je np. ryżem. Wszyć ręce, zrobisz uszy, ogon, wbić kijek.. ale tylko dla ambitnych. Ja ambitna nie jestem i robimy coś prostego – a wieczorem odgrywamy teatrzyk.

śladami mamy

Nie wiem jak Twoje dzieci. Ale moje mają tak że często słyszę podczas spaceru „zabierzesz nas w takie miejsce gdy nie zabierałaś nas jeszcze” albo „ a gdzie chodziłaś do szkoły”. Wyobraź sobie, że pakuję wtedy dzieci na rower/do auta bądź idziemy pieszo i to wszystko pokazuje. W te wakacje mam zamiar na rowerze pokazać im wszystkie miejsca w jakich byłam w naszej miejscowości i co tam robiłam. Szkoła/przedszkole/wypady z przyjaciółkami.. zatrzymamy się w miejscu w którym jadłam frytki ze znajomymi – oczywiście im też je kupie. Myślę że fajnie będą wspominali tą wycieczkę.

zabawa w sklep

Jak byłam mała, ale mimo wszystko trochę starsza od mich dzieci teraz bardzo lubiłam z siostra i kuzynką bawić się w sklep. Zawsze była to piekarnia. Herbata to były na przykład ciastka. Moja babcia była (i jest!) taka zbieraczką. W tej kuchni zawsze było wszystko. Kupiła ciasto w piekarni, zostawiła w domu tą tekturkę – bo może się przydać. Ekspres zepsuł się 5 lat temu, ale filtry zostały, bo może kiedyś.. Stare wagi, miksery.. wiesz że dla dziecka to radość jest nie? Stwórz coś takiego teraz ze swoim. A kasa? Powycinajcie z papieru, lub narysuj na kamieniach cyferki.

lodowe zabawy

Wieczór wcześniej zabierz im jakieś mini zabaweczki. Dinozaury, zabawki z kinder niespodzianek, z tych „kulek” które w każdym markecie chyba są. Maleństwa takie powybieraj. Weź kilka naczyń – małe miseczki, formę do muf finek i zalej zabawki wodą. Rano daj dzieciom to i narzędzia by wykruszyły te zabawki z tego lodu. To tylko woda! Jak się boisz zalania, rób to na balkonie.

wielkie czyszczenie zabawek

Dzień wcześniej weź je na dwój i tak konkretnie zmasakruj. Błoto ma być wszędzie. Na drugi dzień uszykuj dwie miski z wodą i płynem do naczyń, szczotki i ręczniki (dużo!). Dzieci już dobrze będą wiedziały co z tym zrobić. Przy okazji najdzie ich chęć na pranie pluszaków, i mycie innych wcale nie brudnych zabawek. Ale to dobrze, zabawa będzie przednia.

wycieczka do zoo

Nie wiem jak w innych miastach. Poznań ma naprawdę bardzo tanie zoo. Można kupić karnety roczne i chodzić tam codziennie. My mamy teraz 40km do granic Poznania, więc do zoo pewnie jakieś 55km. Ale jeździmy bo kochamy. Co najmniej 5-6 godzin tam spędzamy i nigdy nam się nie nudzi. Dzieci padają podczas zapinania pasów i jakbyśmy ich nie budzili pewnie spaliby od 16 do rana. Podczas zwiedzania powiedz im, że mają zapamiętać jak najwięcej zwierząt.

zwierzęta z rolek po papierze

I dokładnie na drugi dzień, bądź nawet tego samego ale u nas nigdy już sił na to nie ma. Wykonaj z nimi zwierzątka papierowe. Zobaczysz jak one dużo z takiej wycieczki zapamiętały. Chłoną jak gąbki – są niesamowite. Rolka po papierze, klej, bibuła, kolorowe kartki, makaron, groch, fasola.. wszystko można wykorzystać co masz tylko w swoim domu. Dzieci są kreatywne, zaufaj im.

odwiedzimy gospodarstwo

Może w dużym mieście ciężko, ale pod jest już ich sporo. Idź tam jednego dnia i zapytaj, czy mogłabyś przyjść z dzieckiem. Raczej nie odmówi, ludzie tacy są niezwykle sympatyczni. U nas jest taka fajna Pani, u której kupujemy „Ziemniaki czyi pyry” – taki ma szyld. Chodzimy oglądać świnki i krówki co drugi dzień. Dla dziecka to nie lada atrakcja, a krowa na papierze różni się trochę od tej na żywo – chociażby tym że bywa brązowa, a w książkach najczęściej sama wiesz jaka..

Kajaki

Z czystym sumieniem mówię, że dziecko które ma 2,5 roku śmiało może na takie kajaki iść. 5,5 roku – bajka. Nie wiem ile pływaliśmy, ale nie było to 30 minut, nie była to też godzina. Dużo wody, jakieś jedzenie i spokojnie można z dziećmi tak fajnie spędzić przedpołudnie. WAŻNE : weź ręcznik – 2,5latek piszczy gdy jest oblewany non stop wodą z wiosła. My pływaliśmy 2-osobowym, nie dwoma osobnymi.

praca plastyczna z makaronu

Może znajdziesz jakiś po terminie, a nawet jeśli nie… najtańszy dostaniesz już za jakieś 1,5zł – jak nie mniej. Klej, kolorowe farbki, tekturka, sznurki. Tu też wszystko może się przydać. Korale z makaronu, choinka, kwiatki, jakieś inne obrazki i cuda. Rzuć hasło – robimy pracę plastyczną z makaronu a w głowie dziecka już pojawi się plan, może warto nie planować i zaufać dziecku jak ta praca będzie wyglądała?

Zrobimy Gniotka

Uwielbiam wszystko co ma taką konsystencję. Dziwne nie? Moje dzieci też to kochają dotykać. Wcześniej kupowałam w jakimś chińskim sklepie, w te wakacje zrobimy to sami. Z brokatem, o! Już czuję że to będzie świetna zabawa!

 

Mam nadzieję że chociaż trochę Ci pomogłam i wykorzystasz chociaż jeden pomysł na zabawę z dzieckiem zanim zacznie kolejny rok szkolno-przedszkolny.

 

 

 

 

 

 

You Might Also Like

Brak komentarzy

Odpowiedz

Polub Pierwsze kroki na Facebooku!