Blog

1.1 Mamy bohaterki

15 stycznia 2016

Ma blogu rusza cykl tematyczny o mamach bohaterkach. Co tydzień przedstawie Wam mamę która samodzielnie wychowuje dziecko/dzieci. Chcę Wam pokazać że się da! Że nie warto się poddawać, gdy związek z tatą dziecka się nie uda. Pokazujemy jak świetnie można sobie poradzić, chociaż będą też upadki. Nikogo tymi postami nie chce przekonać że takie coś jest dobre dla dziecka – nigdy! Jednak chcę wesprzeć te mamy które zostały zmuszone sytuacją by pokonywać trudy wychowania dziecka samodzielnie. Te posty będą dla osób które nie wierzą że się uda, nie wierzą że idzie wszystko pogodzić! 🙂

Na pierwszy ogień idzie Kamila, znacie ją z bloga który pisze – [LINK].
Kamile miałam okazję poznać osobiście 2 lata temu na spotkaniu blogujących mam które organizowałam. Fantastyczna, wesoła i piękna kobieta. I przekupuje córkę kinder niespodziankami 🙂

12515980_1068614413183361_1621111199_n

Wiek dziecka – 4 lata

Od kiedy radzisz sobie sama? Od 3 lat

Czy masz pomoc? Na szczęście tak. Mieszkamy z Martynka z moimi rodzicami, którzy bardzo mi pomagają, za co jestem in ogromnie wdzięczna. Bez nich naprawdę nie dałabym rady. Czasy jakie są każdy wie, niełatwo wziąć zwolnienie kiedy dziecko jest chore, bo na moje miejsce jest wiele chętnych, więc wtedy mogę liczyć na pomoc rodziców. Pracuje na różne zmiany, więc dziadkowie często odbierają małą z przedszkola. Czasami mam ochotę gdzieś wyjść ze znajomymi, a wtedy również mogę liczyć na to, że zostaną z Martynką. Będę im za to dziękować do końca świata i o jeden dzień dłużej.

Chwile zwątpienia? Na początku miałam ich wiele. Myślałam, że sobie nie poradzę z wychowaniem córki, że już nigdy nie będę miała czasu dla siebie, że mój świat będzie się kręcił tylko wokół dziecka i pracy. Na szczęście z każdym miesiącem było coraz lepiej. Martysia im starsza, tym bardziej samodzielna. Witaj chwili potrafi mi zrobić śniadanie do łóżka Emotikon smile poza tym pomaga w obowiązkach domowych. Takiego mam skarba w domu!

Uważasz się za mamę bohaterkę? Może to zabrzmi nieskromnie, ale trochę tak. Dlatego, że tato Martynki mieszka za granicą, rzadko przyjeżdża i całe wychowanie spada na mnie. Muszę być matką i ojcem w jednej osobie. Muszę być tą, co kocha najmocniej, tą, która pokaże właściwą drogę, tą, która wytrze nosek w chorobie, tą, która pół nocy brzuszek glaska, kiedy boli, tą, która będzie na każde skinienie swojego dziecka. Tak, zdecydowanie jestem mamą superbohaterka!

Jeśli podobał Ci się wpis, zapraszam na nasz Facebook

You Might Also Like

5 komentarzy

  • Odpowiedz ada 26 stycznia 2016 at 16:27

    Basia pisze tutaj bo nie mam fb
    problemy u Antaka..to problemy psychologiczne….ciągłe zmiany miejsca zamieszkania….słaby kontakt z biologicznym ojcem
    teraz twój nowy partner..to wszystko odbija się na dzieciach
    nie pisze tego ze złości.ale z doswiadczenia zawodowego

    • Odpowiedz pierwsze-kroki 2 kwietnia 2016 at 08:59

      Byliśmy u psychologa.
      Powiedział to samo – dlatego podjeliśmy z D. decyzję o przeprowadzce do mojej rodzinnej miejscowości. Tam mamy swoje mieszkanie (nie wynajmowane) i mamy zamiar zostać w tym miejscu do końca

  • Odpowiedz lavinka 18 lutego 2016 at 00:04

    Moja mam i babcia były samotnymi matkami. Nie odczuwam tego jako bohaterstwa. Nawet żałuję, że żadna z nich nie stworzyła nowej rodzinny z innym mężczyzną. Babcia przynajmniej imprezowała, mama była żywym umartwieniem i nadopiekuńczością. Okropność dla dziecka bez ojca. Człowiek czuje się winny, że dorasta. Wie, że matka zostanie sama.

    • Odpowiedz pierwsze-kroki 2 kwietnia 2016 at 08:57

      Znam wiele osób które były wychowywane tylko przez jednego rodzica. Nic mi nie wiadomo o tym co piszesz. Być może zależy to od rodzica i jego spodobu pokazywania dziecku jak bardzo jest samotny, jak mu bedzie ciezko jak odejdziesz. ja nie mam zamiaru tak robić..

  • Odpowiedz Aśka 29 lutego 2016 at 17:35

    Przez pewien okres czasu, też musiałam samodzielnie nieść trudy wychowania Córki. Życie jednak nauczyło mnie, że warto z optymizmem patrzeć w przyszłość. Przyjdzie taki moment, że wszystko się ułoży. Ja poznałam wspaniałego człowieka, a teraz mamy fantastyczną córeczkę i mogę powiedzieć, że marzenia naprawdę się spełniają. Właśnie tego Wam życzę 🙂

  • Odpowiedz

     

    Zapisz się na Newsletter i otrzymaj 5% rabatu na zakupy w naszym sklepie.

     

    Zagadzam się na newsletter

    FreshMail.pl

    Zagadzam się na newsletter

    FreshMail.pl